Pierwsza odezwa do Prezydenta R.P.:
Niemcy, pazdziernik 1997 i pazdziernik 2000

My - byli zołnierze 1.Dywizji Pancernej, w imieniu naszych poleglych Towarzyszy broni, zwracamy sie z goracym apelem do aktualnego Rzadu R.P., proszac o zaktualizowanie oraz uwzglednienie zaakceptowanych przez niego statutowych, jako też moralnych i patriotycznych zobowiazan wobec naszych Najwierniejszych Synów Polski -spoczywajacych snem wiecznym na nieprzyjacielskich im terenach pln. Niemiec. Stan powyzszych grobów, karygodnie zaniedbanych i pozbawionych opieki zwlaszcza przez wladze polskie, bez najmniejszego zainteresowania lub okazanego szacunku ze strony polskiej administracji, - odpowiedzialnych czynników, jest po prostu niewiarogodne. calkowicie zastraszajacym jest zupelny brak standardowych - , wojskowych oznaczen, modelu ustalonego przez Konwencje Genewska, brak insygnii W.P. nie mówiac już o braku odznaki 1.Dywizji Pancernej. Nadal (mimo protestów) spoczywaja nasi Koledzy w grobach Wehrmachtu. Nasza administracja nawet sie nie orientuje ile mamy cmentarzy i ile grobów.

Tak jak mlodziez polonijna dumnie sie prezentuje na naszych cmentarzach w Langannerie, Lommel, Bredy - tak tutejsza nasze kilkadziesiat " Miejsc Pamieci Oreza " unika ze wstydem. Zaden ambasador RP, attaché tu jeszcze nie zabladzil.

Kazda widoczna opieka pochodzi tylko ze strony niemieckiej. Do owych kilkudziesieciu lokalnych gmin, gdzie spoczywa naszych ok.300 zolnierzy, ani razu po wojnie nie pokazal sie przedstawiciel naszego czyli polskiego Panstwa.

Zaden mylny lub brakujacy napis na nagrobkach, zaden pseudonim nie został skorygowany. Przez ponad pól wieku nikt ze strony polskiej administracji nawet nie kiwnal palcem. Wiemy co piszemy i co swobodnie da sie sprawdzic.

Niestety - nasze mogily są jawnym swiadectwem naszej kultury. Nietrudno się przekonac, czekamy od lat na lustracje.

Natomiast wykorzystywana jest, na porzadku dziennym i przy kazdej okazji, na miedzynarodowych zjazdach i zagranicznych demonstracjach, chwala polskiego zolnierza, przelewajacego patriotycznie swoja krew i bioracego przykladny czynny udzial w walce o Wolnosc i Niepodległosc Ojczyzny. ( i naturalnie o „ Wasza i Nasza Wolnosc „)

Czyzby nasi polegli Synowie Polski nie zasluzyli na inna uwage ?

Czyzby nasze słuzby panstwowe zapomnialy , że dzieki tym bezgranicznym ofiarom Poleglych, Kraj nasz odzyskal Wolnosc i Niepodległosc ? Nasi zolnierze poza Krajem Polsce wstydu nie przysporzyli.

Czyzby zapomnieli oni o złozonej przez nich przysiedze na skrupulatne przestrzeganie Konstytucji jak równiez stanie w obronie Praw Czlowieka?-obejmuje ono nietykalnej godnosci poleglego polskiego Zolnierza

Czyzby pojecie honoru, patriotyzmu, milosci ku Ojczyżnie oraz szacunku wobec naszych Narodowych Bohaterów stalo sie martwa litera ? Co to za przyklad dla naszej mlodziezy, zwlaszcza polonijnej ?

Ponizej pozwalamy sobie przypomniec, ze na terenie Niemiec dziala były zolnierz 1.Dywizji Pancernej kol.Czeslaw Szewczyk. Jemu w szczególnosci znany jest całkowity ogrom tego tragicznego pochowku naszych Zolnierzy.

Ten patriota o poczuciu narodowego honoru oraz moralnego sentymentu, z wlasnej inicjatywy, sam ponoszac koszta finansowe, od ponad 7-miu lat, podrozujac, fotografujac i zbierajac detale dotyczace grobów - zwlaszcza zaginionych, dokonal syzyfowej pracy, dzieki ofiarnej pomocy sekcji polskiej przy Min.of Defence. Posiada ok. 100 dziekczynnych i wstrzasajacych listów od powiadomionych rodzin Pochowanych - które mówia same za siebie.

Dalszej opieki nie jest on w stanie realizowac, znajduje sie ono bowiem w kompetencji administracji rzadowej.

Zachodzi koniecznosc wylonienia delegata przez polski Rzad w celu zapoznania sie z faktycznym stanem rzeczy. kol. Szewczyk, posiadajacy kluczowa pozycje rozeznajaca w tym temacie jest do dyspozycji.

Jedyna gwarancja opieki i zabezpieczenia losów naszych grobów jest budowa naleznego naszym Poleglym cmentarza na terenie Niemiec. Ubiegamy sie o realizacje tego swietego dla nas projektu, swiadczacego o wlasciwym poczuciu historycznej wielkosci naszego Wojska Polskiego na Zachodzie oraz naszego Kraju.

My - żołnierze 1.Dywizji Pancernej, zorganizowani i niezorganizowani, rozsiani po całym swiecie, zwracamy sie przeto do naszych wladz z apelem do jego "cyvizmu" obywatelskiego, do ich sumienia, prosimy o podjecie pierwszych kroków, zdazajacych do zlikwidowania tego bolesnego i tak hanbiacego problemu.

Nasuwa sie niepokojace pytanie ciagle pozostajace bez odpowiedzi dlaczego i czym jest spowodowane, to tak neutralne i systematyczne stanowisko naszych rzadów, stale odmawiajacych uregulowania tego tak smutnego dla nas problemu, kompromitujacego ich i nas wszystkich na miedzynarodowym forum. Z przyczyny braku odpowiedzi c.d. pazdz. 2000

Mogily bez Ojczyzny to nadal historyczna prawda - po DZIS DZIEN pokutujaca HANBA. Dziekujemy Wam Polacy 50 lat bez zainteresowania , bez insygnii Wojska Polskiego, pod trawnikiem sowieckiego cmentarza, z kostka bruku jako nagrobek, pod sciezka, w grobach Wehrmachtu, z pseudonimami - to 50 lat polskiej kultury wobec wlasnych Poleglych

Tylko w Niemczech i tylko dla naszej jednostki odmawia sie naszym Poleglym konwencjonalne prawo do wojskowego pochowku i to przy intensywnej wspólpracy t. zw. "Rady Ochrony Pamieci Walk i Meczenstwa"

Inicjatywa b. zołnierzy 1.Dyw. Panc. zamieszkalych w RFN, opiekujaca się samodzielnie tut. mogilami od r.1947

Uprzejmie prosimy wszystkich b.zolnierzy oraz sympatyków 1.Dywizji Pancernej o podpisanie i zwrotnego przeslania apelu na wskazany na odwrocie adres.
Protesty na adres : Prezydent RP, Krakowskie Przedmiescie 45/50 , 00-071 Warszawa

POWROT
Home
Replies
Graves
Letters
The Searches
Oproep
Contact